niedziela, 21 stycznia 2018

Pojawiam się i znikam?

Trzeci raz piszę post jak ten, za każdym razem jest to coraz trudniejsze, bo bardziej boję się, że nie dotrzymam obietnicy.
Dlaczego znowu mnie nie było? 
Przykro to pisać, ale nie miałam ochoty na czytanie. Teraz idzie mi to dość mozolnie, ale jednak idzie. Problem tkwi w tym, że wieczorem nie mam siły na czytanie, a w ciągu dnia nie mam na to ochoty albo czasu.
Czy wracam? Tak na serio?
Tak! Zebrałam się w sobie, napisałam trochę postów na zapas, żeby znowu nie było przerwy. Jednak z moim spowolnieniem czytelniczym wiąże się zmiana „grafiku blogowania”. Od przyszłego tygodnia wpisy książkowe będą się pojawiały (mam nadzieję) regularnie co drugą środę, a w jeden z 2 wolnych tygodni będę publikowała posty filmowo/serialowe. 


piątek, 4 sierpnia 2017

Percy Jackson i bogowie olimpijscy. Klątwa Tytana - Rick Riordan

Kolejna recenzja książki z imperium Obozu Herosów? Brzmi świetnie!


Autor: Rick Riordan
Tytuł: Percy Jackson i bogowie olimpijscy. Klątwa Tytana
Wydawnictwo: Galeria Książki
Data wydania: 2015-01-14
Ilość stron: 312

Czy to możliwe, że kiedy twój przyjaciel (który jest w połowie kozłem) pisze do ciebie awaryjną wiadomość, żebyś przyjechał do jakiejś nawiedzonej szkoły na odludziu nic się nie stanie? Cóż w świecie, w którym przyszło żyć Percy'emu Jacksonowi na pewno nie, ale czekaj... W życiu żadnego z nas bycie bezpiecznym w takiej sytuacji nie byłoby możliwe. Wracając, w szkole, oprócz potwora, jest też dwójka wyjątkowo silnych herosów. Jednak to nie wszystko, przecież Percy ma 14 lat i może wziąć na swoje barki jeszcze inne rzeczy (wiecie na barki, wtajemniczeni mogą zrozumieć). Na przykład znalezienie potwora, którego wytropić może tylko Artemida, która właśnie zaginęła albo walka z bardzo, bardzo (i jeszcze z pięć razy bardzo) silnym przeciwnikiem. Tak sinym, że nawet sobie nie wyobrażacie.
Szczerze, to przeczytałam tę książkę tak szybko i tak szybko chciałam ciąg dalszy, że nawet nie zdążyłam zastanowić się nad tym, co działo się w tej części.

„Tak chłopcze. Widzisz, Bianca di Angelo nie jest jedyną osobą na świecie, która ma irytującego brata. Czas, abyś poznał mojego nieodpowiedzialnego bliźniaka, Apollina”.

Pojawia się dwójka nowych herosów, łowczynie Artemidy i koszmarna przepowiednia. Dodatkowo trochę częściej pojawiali się tu bogowie, więc autor miał trochę roboty z opisami. Wiecie co? Dał sobie radę. Podobał mi się pomysł na tę część, jego realizacja nie zadowoliła mnie w 100%, pytanie dlaczego? Książka jest napisana cudownym językiem, mogę wręcz powiedzieć, że po stronach się płynie. Jest to kilkuset stronicowa historia, w której wszystko jest jednością, a nie *** rozdziałami. Więc dlaczego mnie aż tak nie zachwyciła? Najzwyczajniej w świecie nie wgryzłam się w to. Może za szybko płynęłam i nie zdążyłam przetrawić kolejnych sytuacji, ale miałam ciągłe wrażenie, jakby zbyt dużo wątków nałożyła się na siebie i nie mogłam znaleźć tego jednego głównego wątku.

„Sięgnąłem do kieszeni, gdzie trzymałem Orkan – mój śmiertelnie groźny długopis”.


 „Nie wiem, w jakim stopniu są w stanie przejrzeć Mgłę. I wątpię, czy gdyby nawet widzieli, to robiłoby im to różnicę. Śmiertelnicy bywają straszniejsi od potworów”.

* Pojawienie się Rachel na wielki +, bardzo fajnie stworzona i wpleciona w historię postać.
* Wątek Artemidy i jej łowczyń kolejny świetny pomysł Ricka. W jego książkach cudowne jest to, że każda książka nas czegoś uczy. W tym tomie dowiedzieliśmy się nieco właśnie o Artemidzie. Oprócz tego rola jej i jej łowczyń w tym tomie była kluczowa. Myślę, że Riordan dobrze wybrał.
* Wątek potwora, który pojawia się na kartach powieści... Myślę, że był on już przesadą. Moim zdaniem nie był do niczego potrzebny i bez niego książka wypadłaby troszkę lepiej.
* Ostatni wątek albo właśnie jego brak. I tu tkwi problem. Cała seria tyczy się oczywiście Percy'ego, ale najważniejszą sprawą jest zbliżającą się wojna z Kronosem. Tego mi trochę tu zabrakło. Autor skupił się na innym Tytanie, którego wątek był świetnym pomysłem, ale mimo tego, że nienawidzę Kronosa, to brakowało mi go.

Ogólna ocena: 7,5/10

Mam nadzieję, że Wam się spodobało i że mimo pojedynczych mankamentów książki sięgniecie po nią w najbliższym czasie. Do następnego!

niedziela, 30 lipca 2017

Seriale, które obejrzę (albo chociaż zacznę oglądać) w sierpniu.

Co robię w wakacje, kiedy mam totalnego kaca książkowego? Oglądam seriale, a powiem wam, że ten kac trzyma się mnie już prawie od miesiąca...


W związku z tym postanowiłam stworzyć listę serialów, które będę chciała obejrzeć w sierpniu (jeżeli nie przejdzie mi niechęć do czytania). Przy okazji przybliżę wam ich tematykę, może znajdziecie coś, czym i wy wypełnicie wolny czas.
UWAGA! Lista została stworzona z myślą  mnie, nie bierzcie ze mnie przykładu i nie oglądajcie aż tylu serialów!

1. The Lodge sezon 2
O serialu: Serial produkcji Disneya. Opowiada o Skye, która przejmuje rodzinny hotel. Cała akcja opiera się na perypetiach jej i jej przyjaciół.
Dlaczego chcę obejrzeć? 
Pierwszy sezon obejrzałam w ciągu jednego dnia (właściwie jednej nocy) i mega mnie wciągnął. Niby głupio się przyznać, że 15-letnia dziewczyna ogląda Disneya, a co więcej wyczekuje na premierę, ale taka prawda. Jeżeli już piszę o The Lodge, to nie mogę zostawić bez komentarza muzyki, tutaj link do jednej piosenek z 2 sezonu: Over til it's over.
2. Arrow
O serialu: Po katastrofie morskiej na bezludnej wyspie zostaje odnaleziony milioner. Gdy mężczyzna wraca do cywilizacji, postanawia walczyć ze złem i łapać przestępców. (opis z filmweb.pl)
Dlaczego chcę obejrzeć?
W sumie znalazł on się tu przez przypadek. Szukałam informacji do opisu The Flash i przeczytałam, że jest to tak jakby kontynuacja tego serialu. Przeczytałam opis, kila recenzji, sprawdziłam obsadę i stwierdziłam, że może być ciekawym wyborem na ten miesiąc.
3. The Flash
O serialu: Barry Allen zostaje trafiony piorunem i odkrywa, że dało mu to niezwykłą szybkość. Uczy się kontrolować swoje moce i staje się superbohaterem nazywanym The Flash.
Dlaczego chcę obejrzeć?
Niby nie ocenia się książki po okładce i mimo że nie mówię tutaj o książce, to teoretycznie tę zasadę złamałam, wybierając ten serial. Zobaczyłam plakat, a na nim Granta Gustina i po prostu nie mogłam nie dodać serialu do mojej listy do obejrzenia. Ale powiedzcie sami jak się mu oprzeć?


4. Supergirl
O serialu: Serial opowiada o Karze, która zostaje zesłana na ziemię z Kryptonu i tam pod opieką Denversów uczy się opanowywać swoje moce. Kiedy ludzie dowiadują się o jej istnieniu, postanawia zostać superbohaterką jako Supergirl.
Dlaczego chcę obejrzeć?
Powód niemal taki sam jak w poprzednim przypadku, tylko tutaj sama szukałam aktorki, a nie ona znalazła mnie. Raczej nie wiecie, że jednym z moich ulubionych serialów jest GLEE, w czwartym i piątym sezonie, można w nim oglądać Melisse Benoist – odtwórczynię głównej roli w Supergirl. Reszty możecie się domyślić.
5. 2 Broke Girls sezony 2-3
O serialu: Serial komediowy opowiadający o Max, zwyczajnej dziewczynie, która musi sama na siebie zarabiać i Caroline, która straciła wszystko, kiedy jej ojciec został wrzucony do więzienia. Dziewczyny przypadkowo się poznają, zaprzyjaźniają i postanawiają założyć interes babeczkowy. 
Dlaczego chcę obejrzeć?
Jak widać, za cel postawiłam sobie sezony dwa i trzy. Pierwszy sezon mi się bardzo podobał, więc czemu by nie kontynuować?

To już (albo aż) wszystko w tym poście. Oglądaliście któryś z tych serialów? Może jesteście wielbicielami marvelowskich (o ile można to tak określić) klimatów albo skrycie czekacie na premierę nowego odcinka The Lodge? Na pewno dm znać ile z zaplanowanych serialów udało mi się obejrzeć. Miłego tygodnia!