czwartek, 14 lipca 2016

Zanim się pojawiłeś - Jojo Moyes

Krótko mówiąc, to był coś pięknego. Ciężko opisać fabułę albo ogólnie książkę, bo była tak genialna, że brakuje słów, które ją opiszą.  Mowa oczywiście o książce Jojo Moyes "Zanim się pojawiłeś".


Autor: Jojo Moyes
Tytuł: "Zanim się pojawiłeś"'
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2016-04-27
Ilość stron: 384

Książka opowiada o Willu, który wskutek wypadku doznał paraliżu czterokończynowego. Z uwielbiającego podróże, rozrywkowego i głodnego przygód młodego mężczyzny stał się sarkastycznym, powiedzmy (dla ścisłości napiszmy) to. Stał się sarkastycznym dupkiem. Pewnego dnia w roli jego opiekunki w jego życiu pojawiła się główna bohaterka i narratorka opowieści Louisa. Odwróciła jego życie o, powiedzmy 350 stopni, bo to dziesięć pozostało jednostajne do końca. Will na nowo uczył się kochać, czerpać z życia radość i po prostu żyć. Lou za to dowiedziała się, jak nudne jest jej życie i wreszcie poznała jego sens.

"Nie krytykuj czegoś, zanim nie spróbujesz"
"Żyj odważnie, żyj dobrze, Po prostu żyj..." 
"Zmuszaj się do przekraczania własnych granic. Nie spoczywaj na laurach. Noś z dumą swoje pasiaste rajstopy. A jeśli się upierasz, żeby związać się na stałe z jakimś śmiesznym gościem, zachowaj to gdzieś w sobie. Świadomość, że wciąż masz przed sobą możliwości, to luksus."
"- Zaczekaj. Zaczekaj minutę 
-Wszystko w porządku? (...)
-Wszystko w porządku. Tylko... (...) Tylko jeszcze nie chcę wracać do domu. Chcę posiedzieć i jeszcze przez chwilę nie myśleć o... (...) Chcę... jeszcze pobyć facetem, który był na koncercie z dziewczyną w czerwonej sukience (...)." 


Jest to tylko zalążek tego, czym autorka uraczyła nas w tej cudownej opowieści. Tak w sumie moja recenzja mogłaby opierać się tylko i wyłącznie synonimach słowa genialny, ale nie chcę ograniczać tego, jak cudowna była książka jedynie w kilku słowach.
 Powieść budziła we mnie skrajne emocje i nie pozwalała spać. Połknęłam całe 384 strony w trzy albo cztery dni, co jak dla mnie jest niezłym wynikiem. Zważając na fakt, że romans to jedna z tych kategorii literatury, za którą nie przepadam, ta książka jest wielkim pozytywnym zaskoczeniem.  Pięknie rozrysowana fabuła, rozpisane postacie i szczere uczucia. Tego na pewno nie brakuje w „Zanim się pojawiłeś”.
Zobacz też: Książka vs film - "Zanim się pojawiłeś"

Jeżeli macie tę pozycję już za sobą koniecznie podzielcie się swoimi opiniami w komentarzu i dajcie znać, jak podoba wam się nowy design. Do następnego!


2 komentarze:

  1. Książka jest jeszcze przede mną. Muszę koniecznie ją przeczytać.

    Nominowałam Cię do LBA. Więcej info na moim blogu https://moje-czytania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń