czwartek, 29 grudnia 2016

Spotkanie z Katarzyną Bereniką Miszczuk

Oficjalnie kocham moje miasto podwójnie!
Od jakiegoś czasu przygotowuje wiele ciekawych festiwali, spotkań, a co więcej pamięta o tych, którzy kochają czytać. 22 października (2016) zostało zorganizowane spotkanie z Panią Katarzyną Bereniką Miszczuk, oczywiście mnie nie mogło na nim zabraknąć. Na tę okazję kupiłam sobie cztery książki autorki (każda wymówka jest dobra, żeby kupić książkę) i w każdej mam autograf. Może i nie ładnie się tak chwalić, ale to jest jeden z najlepszych momentów mojego życia.


Pani Miszczuk jest cudowną osobą. Kiedy tylko weszła do sali z uśmiechem i pełna pozytywnej energii wiedziałam, że spotkanie będzie genialne. Nie myliłam się. Pani Miszczuk opowiedziała nam, jak zaczęła się jej przygoda z pisaniem. Można było dowiedzieć się bardzo dużo o tym, jaki jest proces wydania książki, na pewno przyszli pisarze zainteresowaliby się tym tematem. Odwołując się do swojej książki „Szeptucha” opowiedziała nam dużo ciekawych faktów na temat mitologii słowiańskiej. Opowiedziała, jak to w jej przypadku, wyglądało kiedy wydała książkę, kiedy zaczęła się interesować pisaniem. Przyszedł czas na pytania, a jako że na spotkaniu pojawiłam się razem z innymi redaktorami z mojej gazetki szkolnej, to pytań nam nie brakowało. Na szczęście inne osoby również się udzielało, bo wyszlibyśmy na natrętnych. Po kilku pytaniach przyszedł czas na to, na co wszyscy czekali, czyli na autografy i zdjęcia. Pani Kasia siedziała cierpliwie przy stoliku, pisząc dedykację w każdej książce, a ja miałam wrażenie, że przez jakieś 10 minut kolejka w ogóle nie maleje. Jednak Pani Miszczuk ani na chwilę nie opuścił uśmiech i odpowiedziała na każde pytanie zadane przy okazji. Ja i moje koleżanki z redakcji po znajomości miałyśmy możliwość usiąść z Panią Miszczuk jeszcze na chwilę i porozmawiać, zadać ostatnie pytania potrzebne do wywiadu. Zrobiliśmy ostatnie pamiątkowe zdjęcia i tak skończyło się spotkanie.
Jeżeli (w co wątpię) Pani Miszczuk natrafiłaby na tę notkę, to bardzo serdecznie Panią pozdrawiam i mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będę miała okazję Panią spotkać.

A Wam dziękuję za przeczytanie tego dość krótkiego wpisu i mam nadzieję, że zostaniecie na dłużej. Pozdrawiam i zaczytanego tygodnia kochani!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz